Grono nauczycielskie

Sylwia - szkoła_edited.jpg
Sylwia Anforowicz

Klasy 2-4

Pochodzę z Warszawy. Studia ukończyłam w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej.
Po studiach wyjechałam z mężem Łukaszem do Stanów Zjednoczonych. Nigdy nie przypuszczałam, że będę mieszkać aż tak daleko od Polski!
W Stanach jestem już ponad dziesięć lat i mam troje dzieci: Marcina, Karinkę i Klaudię.
Mimo tak długiego pobytu za oceanem, nadal jestem duchowo związana z Polską, z jej bogatą historią i kulturą a także z jej interesującymi tradycjami. Dlatego też chcę przekazać dzieciom wiedzę, którą zdobyłam wychowując się w Polsce.
Moim hobby jest rysunek. Największą przyjemność sprawia mi rysowanie portretów. Lubię również wędrówki po górach oraz muzykę południowoamerykańską.

Hanna Borkowska

Klasy 2-3

Pochodzę z Warszawy, gdzie rozpoczęłam naukę psychologii w Wyższej Szkole Psychologii Społecznej. Rozpoczęłam studia w Polsce, ale ukończyłam je już na zupełnie innym kontynencie, bo .... w Winnipegu w Kanadzie. Do Winnipegu wyjechałam za ówczesnym chłopakiem, a teraz już mężem, choć wyjeżdżając nie zdawałam sobie zupełnie sprawy z tego, że rozłąka z krajem będzie tak długa!
Po studiach rozpoczęłam pracę w przedszkolu i pierwszej klasie szkoły podstawowej w Winnipegu, gdzie pracowałam z dziećmi mającymi różnego rodzaju problemy behawioralne.
W Winnipegu urodził się mój pierwszy syn Michał i kiedy myślałam, że udało się nam już na dobre zapuścić korzenie przeprowadziliśmy się do Stanów Zjednoczonych, gdzie urodził się nasz drugi syn Janek.
Psychologia dziecka zawsze była na pierwszym miejscu moich zainteresowań i stąd bycie nauczycielem i praca z dziećmi zawsze była moim marzeniem. Praca w szkole polskiej przynosi mi ogromną radość: praca z dziećmi sama w sobie już jest niezwykle wynagradzająca, a to że mogę na dodatek uczyć języka polskiego, a co za tym idzie polskiej kultury i obyczajów jest tym bardziej szczególne. 

Anna Cholewinska

Klasy 4-8, dyrektor szkoły

Pochodzę z Warszawy, a w USA mieszkam od 1991 roku. Dawno, dawno temu, kiedy byłam małą dziewczynką uwielbiałam moja panią, która uczyła mnie w pierwszej, drugiej i trzeciej klasie. Była najwspanialsza, najmądrzejsza i najpiękniejsza. Wtedy chciałam - tak jak ona - chodzić w butach na wysokich i być nauczycielką. Oczywiście pod warunkiem, że nie zostanę lekarzem. Ostatecznie skończyłam socjologię na Uniwersytecie Warszawskim i początkowo wszystko wskazywało, że z nauczaniem nie będę mieć nic wspólnego. Los lubi jednak płatać figle - jak się okazało nauczanie było mi pisane. Od 1993 roku uczyłam studentów na Uniwersytecie w Kentucky, a od 1999 roku na City University of Seattle. Od 1998 roku udzielam się w szkolnictwie polonijnym, ucząc lub kierując szkołami polonijnymi - najpierw w Seattle, a od 2005 roku w Bellevue. Sprawia mi to wiele radości zwłaszcza, kiedy widzę postępy dzieci, które coraz ładniej czytają i piszą po polsku. 
Mam męża Pawła i jestem mamą Ali, Oli i Julci (absolutnie nie Julki czy Julii). Lubię oglądać filmy, czytać książki, choć nie zawsze mam na to tyle czasu ile bym chciała. Moja lista filmów do obejrzenia i książek do przeczytania to się wydłuża, to skraca. Lubię muzykę – i te poważną, i tę nie do końca poważną. Lubię fotografować, choć w tej dziedzinie jestem prawdziwą amatorką. Lubię zwiedzać nowe miejsca, a także wracać do tych, które kiedyś już odwiedziłam. W wolnych chwilach lubię piec. Podobno mam też rękę do kwiatów, ale to pozostawiam ocenie innych.

Katarzyna Nealis

Klasy 4 - 8

Pochodzę z Warszawy, gdzie ukończyłam ekonomię na wydziale Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego. Tuż po otrzymaniu dyplomu magistra wyjechałam na praktykę do Stanów Zjednoczonych, gdzie poznałam mojego męża i już tu zostałam. Mamy dwie córki: Kayę i Tosię. Moja pasją są podróże (te duże i te małe), chodzenie po górach, wspinaczka górska, ocean, jazda na nartach, książki (czytam je nagminnie i wielkich ilościach), teatr oraz fotografia. Ale największa pasją mojego życia jest moja rodzinka ;).
Pochodzę z rodziny nauczycielskiej i zawsze myślałam o tym, jak fajnie byłoby uczyć. Chociaż w czasie szkoły średniej i studiów udzielałam  dużo korepetycji, dopiero teraz mam okazję, aby się o tym naprawdę przekonać. Uczenie języka oraz kultury polskiej sprawia mi ogromną radość i motywuje mnie, jako mamę, do większej pracy z własnymi dziećmi.

Marlena Szymaszek

Klasy 4 - 8

Wychowałam się w Nowym Targu, ale tak samo jak Podhale bliski jest mi Kraków. Tam studiowałam Pedagogikę Kulturalno-Oświatową na Uniwersytecie Jagiellońskim i mieszkając po studiach, pracowałam w Młodzieżowym Domu Kultury z dziećmi i młodzieżą. Chętnie wracam zarówno w rodzinne strony, podziwiając przepiękną przyrodę Tatr jak i do Krakowa, który uważam za magiczne miasto.
W Stanach Zjednoczonych mieszkam od wielu lat. Mam męża i dwoje dzieci – córkę, Olę, i syna, Filipa. Zwracam szczególną uwagę na to, by moje dzieci znały zarówno jezyk polski jak i kulturę i tradycje naszego kraju.
Przez wiele lat byłam mamą, która woziła, najpierw swoją córkę, a teraz syna do Polskiej Szkoły. Wiem ile zaangażowania i poświecenia ze strony dzieci i rodziców wymaga to zajęcie.Teraz postanowiłam spróbować swoich sił jako nauczyciel. Bardzo lubię pracować z dziećmi. Uwielbiam ich szczerość, spontaniczność i niepohamowaną radość.Chciałabym podczas naszych zajęć uczyć ich nie tylko zasad pisownii i gramatyki języka polskiego ale też przybliżyć im Polskę, z całym jej pięknem.